CZYTELNIA - Co wiemy o Tatarach?
Co wiemy o Tatarach?
Co wiemy o Tatarach? Obecność Tatarów w okolicach Białej Podlaskiej dostrzegamy w nieczynnych mizarach w Studziance i Lebiedziewie-Zastawku. Oprócz tych nekropolii żyje jeszcze sędziwa Tatarka Pani Helena Bandzarewicz i Pan Stefan Remesz ze Studzianki nieliczni potomkowie Tatarów. Jednak w naszej świadomości funkcjonują nazwy, zwroty i wyrażenia o pochodzeniu, których nie zdajemy sobie niekiedy sprawy, że są pozostałością po Tatarach niegdyś zamieszkujących region bialskopodlaski. Tatarzy to lud pochodzenia turkijskiego. Ten to szczep otrzymał prawdopodobnie nazwę od rzeki Tartar, płynącej w kraju Tatarów jak pisze Jan Długosz. W języku Tatarów, bowiem wielka ilość oznaczała tartar. Tata w ich języku znaczy ciągnąć, tartar– ciągnąca. Ślady przeszłości Tatarów dostrzegamy w nazwach geograficznych, rzeczek, szczytów górskich czy nazw używanych przez miejscową ludność, które pochodzą od słowa TATAR. Należy zaliczyć do nich takie wyrazy jak: Tatarka, Tatarańce, Tatarzynówka, Tatary, czy ulica Tatarska. Drugim znakiem na zachowanie się tatarskości są wszelkiego rodzaju przysłowia i powiedzenia. Przytoczmy kilka z nich jeszcze gdzieniegdzie dotąd używanych. Gdzie Tatar przejdzie tam trawa niewzejdzie (rośnie). Czasami mówimy pustki jak po Tatarach. Na Tatarzyna więcej trzeba czułości niźli natarczywości w znaczeniu trudno zwyciężyć przeciwnika, trzeba działać ostrożnie. Jedną z najbardziej znanych wypowiedzi są słowa sienkiewiczowskiego bohatera literackiego: Złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma. Dzisiaj używamy, gdy chcemy powiedzieć, iż komuś się wydaje, że pokonał wroga a w rzeczywistości wpadł w zasadzkę przez niego zastawioną. O niezręcznym wojsku mawiano, że bije się jak Tatar w zbroi. Tatarzy nie używali ciężkiej zbroi, bo czuli się w niej nieswojo. Tworzyli natomiast chorągwie lekkiej jazdy uwijając się jednak zwinnie na małych konikach. W określeniach wojskowych o żołnierzu także mówi się wierny jak Tatarzyn. Tatarskie rządy z kolei przypominają srogość i niesprawiedliwe postępowanie Tatarów z obcymi jeszcze w czasie najazdów w wiekach średnich. Kaszę gryczaną, czyli grykę, zawdzięczamy podobno Tatarom. Dlatego zwą ją tutaj również poganką i tatarką (polygonum tataricum) i nosi te nazwy nie do parady. Rzekomo mieli ją na Górnym Śląsku rozsiać Tatarzy w XIII wieku , którzy przywieźli nieznaną przedtem w tych stronach kaszę ze swej dalekiej ojczyzny, ponieważ karmili nią konie w czasie gigantycznego marszu na zachód. W związku z powyższym pozostała w naszym jadłospisie jako relikt nawały tatarskiej. Oprócz tego mamy potrawę z surowego mięsa-befsztyk tatarski zwany potocznie tatarem. Tatar jadąc w dalszą drogę zabierał kawałek surowego mięsa kładąc go na koń pod siodło a w kilka godzin później, kiedy się dobrze zagrzało i skruszyło wyjmował je stamtąd i zjadał smakowicie. Jednym z najbardziej znanych i używanych słów jest występujący pospolicie tatarak tzw. tatarskie ziele. Do dnia dzisiejszego pozostały funkcjonujące tu i ówdzie nazwiska tatarskie takie jak: Azulewicz, Baranowski, Bielak, Buczacki, Kryczyński, Korycki, Lisowski, Mucharski, Muchla, Murawski, Okmiński Szabłonowski, Romanowski, Szehidewicz ect. Może warto sięgnąć do genealogii i odnaleźć swoich przodków, być może Tatarów.
Źródło
Autor: Łukasz Radosław Węda (Studzianka)
Wiesz?
Znasz inne ciekawe teksty - napisz. KONTAKTY

idź na początek strony

Strona aktualizowana: 17 lutego 2007
Prawa autorskie zastrzeżone (c) Artur Ornatowski 2002-2007 Ograniczenie odpowiedzialności