|
|
Oni są wśród nas Tatarzy na wschodnich
terenach Polski w XX wieku
Tematyka Tatarów polskich od kilku lat powraca ponownie na forum
publiczne. Mimo pojawienia się wielu publikacji na ten temat, dzieje Tatarów
na ziemiach Polskich ciągle budzą zainteresowanie i wymagają dalszych
badań[1]. Pozostaje w dalszym ciągu wiele kwestii spornych do wyjaśnienia i
sprecyzowania. Wyrazem naukowych zainteresowań problematyką tatarską było
powstanie kilku prac magisterskich poświęconych polskim wyznawcom islamu.
Prace te, należy traktować jako zapowiedź gruntownego zbadania dziejów i
kultury ludności tatarskiej. Stwarza to pewną szansę na wprowadzenie
tradycji kulturowej ludności muzułmańskiej do kultury ogólnopolskiej, a
raczej daje szansę uświadomienia społeczeństwu naszego kraju, ze wartości
kulturowe zapoczątkowane przez tę grupę etniczno-religijną stały się częścią
naszej wielowątkowej tradycji i kultury. Tatarzy są niezwykłym fenomenem w
polskim krajobrazie, gdyż mimo 600-letniego bytowania w tym kraju utrzymali
poczucie swojej odrębności religijnej (islam) i etnicznej, co pozwoliło im
zachować poczucie grupowej tożsamości i nie zasymilować się z otoczeniem[2].
Podlasie jest terenem, którym spotykają się trzy kultury, trzy obrządki
religijne: katolicyzm, prawosławie i islam. Czas i historia tego nie
zmieniły. A jednak islam, choć na terenach polskich istnieje od stuleci,
wciąż wydaje się obcym i egzotycznym. Tatarzy mówią sami o sobie: „Jesteśmy
Polakami tatarskiego pochodzenia. Przez stulecia byliśmy inkrustowani
słowiańszczyzną, ale sami też pokochaliśmy tę naszą ojczyznę i wiele daliśmy
polskiej kulturze”[3].
W obecnych czasach określa się ich przeważnie mianem Tatarów polskich,
aczkolwiek, na co dzień mówi się o Tatarach. Kiedy spojrzymy wstecz, to
ludność tę nazywamy Tatarami litewskimi, czy polsko-litewskimi[4].
Traktujemy ich jako grupę etnograficzną. W życiu codziennym nie różnią się
od innych mieszkańców naszego kraju niczym szczególnym.
Początki osadnictwa tatarskiego sięgają XIV w. czasów panowania księcia
Witolda (1392-1430). Osadnictwo tatarskie możemy podzielić na pierwotne i
wtórne. Osadnictwo tatarskie od swych początków miało charakter wojskowy.
Pierwsze osady powstawały w pobliżu ośrodków miejskich, niedaleko granicy z
Zakonem Krzyżackim, co umożliwiało im szybka mobilizację na rozkaz księcia
szybką mobilizację, oraz obronę miast i dróg przed Krzyżakami. Z czasem
osadnictwo to zanikło.
O osadnictwie wtórnym mówimy począwszy od wieku XVII. Od 1669 r. zaczęli
oni korzystać z polskich praw szlacheckich. Król polski zezwolił Tatarom na
dalsze nabywanie dóbr ziemskich i rozporządzanie nimi bez ograniczeń.
Charakterystyczne dla Tatarów zawody: furmaństwo, ogrodnictwo, handel,
łowiectwo, garbarstwo (zwane też „ dubieniem”), hodowla bydła, również
stopniowo przestawały być zajęciami wyróżniającymi muzułmanów. Za sprawą
króla Jana III Sobieskiego Tatarzy pojawili się na Podlasiu.
Z powodu biedy i złej sytuacji prawnej wyznawców islamu w
Rzeczypospolitej Obojga Narodów kilka chorągwi w 1672 r. zbuntowało się i
przeszło na stronę turecką. Wydarzenie to nazywa się w historiografii
„buntem Lipków”. Lipkami nazywano Tatarów z Wołynia i Podola w XVII w. By
pozyskać dla wojska polskiego rozgoryczonych Tatarów Jan III Sobieski w
porozumieniu z Sejmem przywrócił Tatarom dawne prawa, a w zamian za zaległy
żołd przyznawał ziemię. W zamian za służbę wojskową nadał on, bowiem Tatarom
włości na terenach obecnej północno-wschodniej Polsce. W 1679 r. Tatarzy z
oddziałów rotmistrza Bogdana Kieńskiego, Gazy Sieleckiego i Olejowskiego
otrzymali wsie Bohoniki, Drahla i Malowicze Górne. Rotmistrz Samuel Murza
Korycki objął w posiadanie wsie Lebiedziew i Małaszewicze w ekonomii
brzeskiej oraz kilka wsi w ekonomii kobryńskiej. Rotmistrz Daniel Szabłowski
z kompanią osiadł także w Małaszewiczach, zaś rotmistrz Romanowski w
Studziance, wsi położonej w kluczu łomaskim, ekonomii brzeskiej[5].
Osadnictwo tatarskie kontynuowali królowie sascy.
Tatarzy byli niestety słabymi gospodarzami, bardziej pociągały ich
działania wojenne, w których zdecydowanie lepiej się czuli[6]. W czasach
ostatniego króla Stanisława Augusta Poniatowskiego Tatarzy kolejny raz dali
dowód swej gotowości do poświęceń dla dobra RP. Brali oni udział w
konfederacji barskiej. W wojnie w 1792[7] r. wzięło udział wielu Tatarów.
Korpusem armii polskiej dowodził tatarski generał Józef Bielak[8]. Tatarzy
uczestniczyli w wielu walkach podczas powstania 1794[9] r. Walczyli u boku
Napoleona[10] i we wszystkich powstaniach w okresie niewoli narodowej. Swój
udział Tatarzy mieli także podczas wojny polsko-bolszewickiej w 1920 r. W
walkach uczestniczył Tatarski Pułk Ułanów im. Mustafy Achmatowicza, nazywany
pospolicie jazdą tatarską[11]. W 1939 r. w kampanii wrześniowej bohaterskie
walki toczył szwadron tatarski, 13 Pułku Ułanów Wileńskich dowodzony przez
rotmistrza Aleksandra Jeljasiewicza.
W latach 90. XX w. nawiązując do szwadronu A. Jeljasiewicza Tatarzy
polscy zwrócili się do Ministerstwa Obrony Narodowej o odtworzenie w polskim
wojsku pododdziału tatarskiego w 27 Pułku Ułanów im. Króla Stefana Batorego
w Braniewie. Jednak przedsięwzięcie to nie zostało zrealizowane.
W 2 poł. XIX wieku dostrzegamy schyłek świetności tatarskiej, zarówno w
rejonie Białej Podlaskiej, jak i na terenach dawnego Wielkiego Księstwa
Litewskiego. „W 1889 roku do muzułmańskiej parafii w Studziance należało 86
osób”[12]. Złożyło się na to miało kilka czynników. Po pierwsze postępująca
stale rusyfikacja, która nie ominęła także Tatarów. Po powstaniowe zsyłki w
głąb Rosji i szykany ze strony władz carskich miały wpływ wyraźny na
zmniejszanie się liczby ludności tej grupy. W przypadku rejonu
bialskopodlaskiego możemy mówić o oddaleniu od centrów tatarskości. Początki
XX w. to już kres życia społeczności tatarskiej na Podlasiu. Zamieszkiwali
oni w omawianym czasie gminy Lubenka, Kobylany i Biała Podlaska[13]. Jedynie
meczet w Studziance grupował lokalną społeczność tatarską[14].
W Studziance meczet istniał do sierpnia 1915 r., kiedy to wycofujące się
wojska kozackie spaliły go doszczętnie. Tu znajdowała się muzułmańska
parafia dla Podlasia i Litwy. Duchowny tatarski ( imam, mułła) stał na czele
Parafii Muzułmańskiej. Przyjeżdżali wyznawcy z Wilna i Nowogródka, a mułła
jeździł do nich na śluby i chrzciny, bo Koran nakazywał obrządek chrztu lub
zawarcia małżeństwa odbywał się w domu. Spełniał wszelkie posługi religijne,
tzn. odprawiał piątkowe nabożeństwa, udzielał posług przy ślubach, chrzcie,
pochówku zmarłych oraz prowadził księgi stanu cywilnego.
Fot. 1. Meczet w Studziance spalony w 1915 roku przez cofające się wojska
rosyjskie.
Fotografia ze zbiorów Miejskiej Biblioteki Publicznej w Białej Podlaskiej
wykonana ok. 1914 roku.
Fot. 2 Maciej (Matwiej) Bajrulewicz ostatni imam parafii muzułmańskiej w
Studziance zm. 1923 roku.
Fot. wykonana ok. 1913 roku.
Ostatnim mułłą w Studziance był Maciej Bajrulewicz zmarły w 1923 r.
Meczet został spalony przez wycofujące się z Królestwa Polskiego wojska
kozackie w sierpniu 1915 roku. Po I wojnie część Tatarów uległa
rozproszeniu, a część przeniosła się do Nowogdródczyzny, gdzie istniało
kilka parafii. Tatarzy białostoccy uważają, iż „w Studziance następował
szybszy proces chrystianizacji niż w okolicach Białegostoku[15]”. To
stanowiło jeden z czynników zmniejszania się liczby ludności tatarskiej w
okolicach Białej Podlaskiej. Pierwszy powszechny spis ludności z 30 wrześnie
1921 r. zanotował w powiecie bialskim 11 muzułmanów: 1 w Białej, 1 w
Małaszewiczach Małych, 2 w Malowej Górze, 6 w Studziance, 1 w Łomazach. Z
tych 11 osób 5 miało powyżej 60 lat[16]. Należy podejść ostrożnie do tego
spisu, bowiem nie wszyscy przyznawali się do pochodzenia tatarskiego,
chociaż niewątpliwie nimi byli. Sądzie, że jeszcze sporo osób mogło powrócić
z ziem wschodnich, po zakończeniu nawały bolszewickiej i ustaniu wszelkiego
echa walk o niepodległe granice. Jedną z ostatnich znanych rodzin tatarskich
przed II wojną była rodzina Bajrulewiczów.
Należy podkreślić, że w latach II RP nastąpiło wyraźne odrodzenie
religijne i kulturowe Tatarów polsko-litewskich. Jak zaznaczył prof. A.
Kołodziejczyk, pionier badań nad Tatarami bialskimi: było to związane z
podjętymi w tym czasie badaniami nad dziejami tej społeczności. Powstało
wówczas wiele publikacji[17].
Zdecydowanie dłużej przetrwało osadnictwo na białostocczyźnie. Tatarzy
osadzeni przez Jana III Sobieskiego przetrwali pielęgnując kulturę i
historię do dnia dzisiejszego. Z biegiem czasu osadnictwo na tych terenach
zaczęło zanikać. Wielu Tatarów wyemigrowało w pierwszej połowie XVIII w. do
Turcji. W XIX wieku Tatarzy opuszczali wsie przenosząc się do miast m.in.
Grodna, Sokółki, Dąbrowy czy Suchowoli. Część w poszukiwaniu lepszych
warunków bytowych wyjechała do Rosji. W początkach XX w. Tatarzy białostoccy
emigrowali do Stanów Zjednoczonych. Założyli kolonię w Nowym Yorku, która
funkcjonuje do dnia dzisiejszego. Podczas I wojny światowej Tatarzy byli
mobilizowani do wojska carskiego. Okupacyjne władze niemieckie przydzielały
je do prac na potrzeby frontu. Niektórych odesłano na roboty do Niemiec. Do
tego klęska głodu i choroby zakaźne miały wpływ na zmniejszenie się ludności
tatarskiej na Białostocczyźnie[18]. Przed agresją hitlerowską w 1939 r.
część Tatarów z ziemi nowogródzkiej przewędrowała na półwysep krymski z
zamiarem przeczekania wojny pod opieką tamtejszej ludności tatarskiej.
Większość jednak nie powróciła już w rodzinne strony. II wojna światowa
rozdzieliła ośrodki tatarskie. Wówczas to zginęła, lub wyemigrowała za
granicę inteligencja muzułmanów polskich. Spowodowało, że życie kulturalne i
religijne wyznawców islamu po wojnie nie przyjęło tak dużego rozmachu jak
przed wojną. Dodatkowo działalność kulturalna i kontakty z współwyznawcami
za granicą były ograniczane przez władze PRL. Po wojnie za wschodnią granicą
pozostały Wilno, Nowogródek, Kleck, Iwie, Grodno największe ośrodki życia
tatarskiego w dawnej Polsce[19]. Tatarzy rozjechali się i osiedli w
miejscowościach takich jak: Ełk, Giżycko, Olsztyn, Lidzbark, Trzcina
Lubuska, Poznań, Bydgoszcz, Wrocław, Oleśnica, Wałbrzych, Jelenia Góra,
Gdańsk[20]. Na Pomorzu Zachodnim najwięcej Tatarów osiedliło się w
Szczecinie i Szczecinku, także w Gorzowie Wielkopolskim i Trzcianie.
Repatrianci pochodzenia tatarskiego osiedlili się we Wrocławiu, Oleśnicy,
Wałbrzychu i Jeleniej Górze[21]. W 1945 r. zaczęły osiedlać się w
Białymstoku i okolicach Sokółki, rodziny tatarskie, które w ramach akcji
repatriacyjne opuszczały okolice Wilna, Nowogródka i Grodna. Rozpoczęli
działania w kierunku reaktywowania gminy muzułmańskiej w Bohonikach.
Bohoniki i druga miejscowość- Kruszyniany, po wojnie nabrały szczególnego
znaczenia dla Tatarów. Znajdujące się tam meczety i mizary były jedynymi
funkcjonującymi na tych terenach po 1945 r. W 1960 r. zarejestrowano gminę
muzułmańską, która posiada dom modlitw[22]. W II połowie XX wieku w
Białystok liczył 285 mieszkańców pochodzenia tatarskiego. Ogólna liczba
rodzin nie przekraczała 90[23].
Tatarzy na modlitwy uczęszczają do meczetu, który stanowi tylko i
wyłącznie miejsce modlitwy. Wszelkie pozostałe ceremonie jak śluby,
chrzciny, pogrzeby odbywają się poza meczetem, najczęściej w domach. Tatarzy
nie uznają kultu obrazów, dlatego w świątyniach ich nie ma. Obecnie w naszym
kraju mamy trzy meczety w Bohonikach, Kruszynianach i w Gdańsku. Podczas
muzułmańskich świąt przybywają tutaj Tatarzy z kraju i zagranicy. Pragną
być, chociaż przez kilka dni razem w historycznym tatarskim „gnieździe”.
W początkach XX wieku było ich znacznie więcej. Część z nich jak
wspomniałem po zmianach administracyjnych znalazła się po drugiej stronie
granicy wschodniej na terenach litewskich (Iwie, Grodno, Nowogródek, Wilno,
Kleck).
Do tych świątyń zjeżdżają się wierni z całego kraju i zagranicy.
Regularnie są odprawiane w nabożeństwa piątkowe i świąteczne.
Fot. 3. Meczet w Bohonikach k. Białegostoku
Fot. 4. Meczet w Kruszynianach k. Białegostoku obecnie udostępniony
wiernym
W 1939 r. w II RP znajdowało się 71 cmentarzy muzułmańskich w
województwach: wileńskim, nowogródzkim, białostockim, warszawskim i
lubelskim, z tego 33 czynne, a 38 nieczynnych[24]. Do dzisiaj istnieją
mizary w Kruszynianach, Bohonikach, Warszawie, Krynkach,
Lebbiedziewie-Zastawku, Studziance. Na mizarze w Kruszynianach znajduje się
najstarszy zachowany obecnie w Polsce nagrobek tatarski datowany na rok
1699[25]. Mizar w Studziance jest w dużo lepszym stanie niż ten z
Lebiedziewa-Zastawka[26].
Fot.5. Mizar w Studziance.
W ostatnim czasie Urząd Gminy Łomazy (administrator cmentarza) zaczął
jednak dbać o mizar. Do dnia dzisiejszego zachowało się ok. 160 kamieni
nagrobnych z piaskowca i 1 płyta. Niestety tylko część kamieni jest w dobrym
stanie. Na niektórych wyryte są półksiężyce, symbole religii muzułmańskiej -
islamu. Po I wojnie światowej cmentarz był systematycznie dewastowany przez
okolicznych mieszkańców. Nagrobki były rozbijane i służyły jako gruz,
toczaki lub osełki do kos. Dewastacji prowadzonej przez miejscową ludność
chrześcijańską, nie powstrzymały nawet stanowcze protesty miejscowego
proboszcza[27]. Mizar ten nadal wymaga zabiegów konserwatorskich, bowiem
czas niszczy ten unikatowy zabytek.
Niewątpliwie ciekawym zjawiskiem jest edukacja Tatarów. W dawnych wiekach
nauczanie islamu wśród muzułmanów polskich było prowadzone przez miejscowych
imamów i rzadziej przez sprowadzanych z Krymu nauczycieli. Ważną rolę w ich
nauce odgrywała rodzina. Nauka religii obejmowała podstawowe zasady islamu i
czytanie Koranu. By zdobyć wiedzę religijną, konieczny był wyjazd do
większych ośrodków muzułmańskich za granicą. Takie podróże odbywali tylko
nieliczni. Po utworzeniu Muzułmańskiego Związku Religijnego w 1925 roku
opiekę nad nauczaniem religijnym w poszczególnych gminach muzułmańskich
przejął Muftiat Rzeczypospolitej Polskiej. Do II wojny światowej miejscem
nauczania religii były szkółki przy meczetach, lub domy nauczycieli. Nauka
religii w większych gminach odbywała się codziennie, w mniejszych, co
niedzielę. Religii islamu nie uczono wówczas w szkołach publicznych. Dziecko
kończyło naukę, gdy potrafiło dobrze czytać Koran.
Po II wojnie światowej nauczanie religii odbywało się w domach
nauczycieli. Tworzono koła nauczania religii, do których uczęszczały dzieci
w różnym wieku. Nauka odbywała się w dni wolne od pracy i nauki w szkołach
publicznych, tzn. w soboty lub w niedziele. Takie koła były w Białymstoku,
Sokółce, Suchowoli, Dąbrowie Białostockiej. W Białymstoku nauka odbywała się
w domu modlitw. Pod koniec lat osiemdziesiątych ub. wieku religii zaczęli
nauczać studenci z krajów muzułmańskich, studiujący na polskich uczelniach.
Po 1989 r. gminy muzułmańskie wystąpiły do Kuratorium Oświaty o
udostępnienie sal w szkołach publicznych do nauczania religii. Od tamtej
pory do dziś nauczanie islamu odbywa się w szkołach publicznych w soboty lub
w niedziele w miejscowościach z większą liczbą dzieci wyznających islam.
Jedną z takich szkół prowadzi Halina Szehidewicz w Białymstoku. Osoby, które
chciały zdobyć szczegółową wiedzę na temat islamu wyjeżdżają na uczelnie
zagraniczne, np. do Francji, Bośni, Arabii Saudyjskiej, Syrii, Egiptu,
Wielkiej Brytanii.
Tatarzy białostoccy nie zapominają Tatarach i miejscach po nich w
okolicach Białej Podlaskiej. W 2005 r. do Studzianki na miejsce dawnego
istnienia meczetu przybyła kilkudziesięcioosobowa delegacja białostockiej
gminy muzułmańskiej z dwoma duchownymi: Muftim RP Tomaszem Mickiewiczem i
imamem gminy bohonickiej Stefanem Jasińskim. Przyjechała także
przewodnicząca gminy białostockiej Haliną Szehidewicz wraz z zespołem
ludowym „Buńczuk” grupującym młodzież tatarską. Zespół zaprezentował wiersze
znanych poetów tatarskich i tańce w strojach ludowych. Modlili się oni na
mizarze w Studziance za zmarłych przodków. Tatarzy białostoccy nadal
uważają, że mieszkańcy Studzianki dawnej kolebki Tatarów posiadają nadal
cechy dawnych Tatarów. Nie każdy te cechy jednak rozpozna[28]. Wraz za
pierwszą wizytą będą następne, co pozwoli miejscowej młodzieży uświadomić
korzenie rodzinne i przypomnieć o przodkach zamieszkujących w przeszłości te
tereny. W Studziance śladem po Tatarach jest wymagający ratowania mizar oraz
żyjąca jeszcze sędziwa Tatarka Pani Helena Bandzarewicz a także Pan Stefan
Remesz nieliczni potomkowie Tatarów zamieszkujących niegdyś tak licznie
Studziankę.
Fot. 6. Helena Bandzarewicz z domu Bogdanowicz.
Sądzę, że kultura i obyczaje przetrwały wśród Tatarów polskich ze względu
przywiązanie ich do państwa polskiego. Wspólne dzieje oraz zadzierżgnięte z
Polakami więzi Tatarzy prezentowali na łamach swojej prasy, przede wszystkim
zaś w ukazujących się w okresie międzywojennym: „Przeglądzie Islamskim”,
„Roczniku Tatarskim”, „Życiu Tatarskim”[29]. Obecnie Tatarzy polscy wydają:
„Rocznik Tatarów Polskich”, „Świat islamu”, „Życie Muzułmańskie”, „Pamięć i
trwanie”. Wpłynęło to w znacznym stopniu na fakt utrzymania własnej
tożsamości.
Tatarzy polscy dzięki swoim zwyczajom i obrzędom zachowali poczucie
odrębności religijnej. Ich żywa muzułmańska tradycja wzbogaca kulturę
naszego kraju, wprowadzając do niej swoisty pierwiastek tajemniczości i
orientu. Kultura tatarska jest mało znana, a jest niewątpliwie bardzo
interesująca. W Polsce żyje obecnie ok. 4 tys. Tatarów. Większość z nich
skupiona jest wokół muzułmańskich związków wyznaniowych. Wielu Tatarów żyje
w rozproszeniu. Niektórzy nie przyznają się do pochodzenia tatarskiego.
Chociaż niejednokrotnie w ich rysach można dopatrzyć się tatarskich cech. Do
dnia dzisiejszego pozostały funkcjonujące tu i ówdzie nazwiska tatarskie
takie jak: Azulewicz, Baranowski, Bielak, Buczacki, Kryczyński, Korycki,
Lisowski, Mucharski, Muchla, Murawski, Okmiński Szabłonowski, Romanowski,
Szehidewicz ect.
Chciałbym zwrócić jeszcze uwagę na potrzebę ochrony miejsc pamięci po
Tatarach. Nie wystarczą tylko puste deklaracje słowne, ale konkretne
działania i środki propagujące tą tematykę. Należy przeprowadzić dalsze
badania spiesząc się wobec postępującego zjawiska zanikania tej
społeczności. Wypada podejmować działania, aby nieliczne skupiska Tatarów w
Polsce przetrwały póki oni są wśród nas. |
|
|
[1] W ostatnim dziesięcioleciu
m.in.: A. Kołodziejczyk, Rozprawy i studia z dziejów Tatarów
litewsko-polskich i islamu w Polsce w XVII- XX wieku, Siedlce 1997. Tenże,
Dwa XIX-wieczne testamenty tatarskie z Podlasia; „Rocznik bialskopodlaski”,
t. V z 1997. Obrzędy pogrzebowe i kult zmarłych Tatarów litewsko-polskich na
południowym Podlasiu 1679-1915, [w:] Kultura ludowa Mazowsza i Podlasia, t.
II, Warszawa 1997. Cmentarze muzułmańskie w Polsce, Warszawa 1998. A. Drozd,
M. Dziekan, T. Majda, Meczety i cmentarze Tatarów polsko-litewskich. Katalog
zabytków tatarskich, t. II, Warszawa 1999. J. Tyszkiewicz, Z historii
Tatarów polskich 1794-1944, Pułtusk 2002.
[2] K. Warmińska, Tatarzy polscy, tożsamość religijna i etniczna, Kraków
1999, s.11.
[3] Maciej Murza Konopacki w wywiadzie udzielonym dla Rzeczpospolitej 26
sierpnia 2005 r.
[4] P. Borawski, A. Dubliński, Tatarzy polscy. Dzieje obrzędy, legendy,
tradycje, Warszawa 1986. A. Kołodziejczyk, Rozprawy…,s. 110.
[5] A. Kołodziejczyk, Rozprawy…, s.114-114. H. Mierzwiński,Osadnictwo
tatarskie na Podlasiu za Jana III Sobieskiego, „Podlaski Kwartalnik
Kulturalny” z 1997, nr 2, s. 40-49.
[6] Zob. J. Sobczak, Tatarzy w służbie Rzeczypospolitej w drugiej połowie
XVII i w XVIII wieku. Studium historycznoprawne, „Czasopismo
prawno-historyczne”, t. 39, z. 1, Poznań 1987, s. 41-69.
[7] A. Kołodziejczyk, Rozprawy…, s.124.
[8] Szerzej na ten temat: S. Kryczyński, Nieznane szczegóły o rodzinie
generała Józefa Bielaka, „Ateneum Wileńskie” z 1936, s.298-302. Tenże,
Generał Józef Bielak (1741-1794), „Rocznik Tatarski” z 1935, t. II, s.
407-418.
[9] Szerzej H. Mierzwiński, Powstanie 1794 roku i tradycje kościuszkowskie
na Podlasiu, pod red. J. Wojtasika, Siedlce 1997, s. 77-85.
[10] J. Tyszkiewicz, Z historii Tatarów polskich 1794-1944, Pułtusk 1998, s.
45-59.
[11] Zob. J. Konopacki, Za wspólną ojczyznę, „Pamięć i trwanie” z 1998, s.
16-21.
[12] A. Kołodziejczyk,op. cit.,s.129.
[13] Ibidem…,s.132.
[14] Wg relacji Marii Pirogowicz, z domu Bajrulewicz meczet w Studziance „
był to duży podzielony ścianą na dwie części drewniany budynek w jednej z
nich, w której znajdował się zwrócony w stronę Mekki ołtarz mogli przebywać
tylko mężczyźni. Wierni, obowiązkowo w czapkach i modlili się z twarzami
zwróconymi w stronę Mekki. Stronę tę wskazywał mihrab - nisza w ścianie
świątyni. Na prawo znajdował się mimbar - kazalnica, na której stawał mułła,
wygłaszając kazanie w środku nabożeństwa. Główne pomieszczenie było tylko
dla mężczyzn. Dla kobiet było drugie pomieszczenie utrzymane w bardzo
surowym stylu, z którego tylko prze kratkę w ścianie można było patrzeć na
ołtarz, meczet, w Studziance był zawsze pełen wiernych. Modły - głośne
recytacje w języku arabskim, odpowiednio były łączone z ruchami rąk, głowy i
skłonami ciała do ziemi. Co tydzień odbywały się uroczystości zwane Bajram
Mały (trwały od piątku do niedzieli)”.
[15] Na podstawie wywiadu przeprowadzonego z Haliną Szehidewicz
przewodniczącą gminy muzułmańskiej w Białymstoku 20 I 2006 r.
[16] Skorowidz miejscowości Rzeczypospolitej, t. IV (woj. Lubelskie),
Warszawa 1924, s. 1-3; Pierwszy powszechny spis ludności R.P. z 30 września
1921 r., „Statystyka Polski”, t. XVIII A, Warszawa 1922, s. 82.
[17] Na przykład: S. Dziadulewicz, Herbarz rodzin tatarskich w Polsce, Wilno
1929. Za sprawą działacza Stanisława Kryczyńskiego ukazywał się „Rocznik
Tatarski”. Przed II wojną pojawiły się trzy numery: w 1932 w Wilnie, 1935 w
Zamościu i 1938 r. w Warszawie. Wojna uniemożliwiła planowane wydanie IV
tomu.
Publikował w nim m.in. Tatarzy litewscy. Próba monografii
historyczno-etnogrficznej, „Rocznik Tatarski” t. III, z 1938, s. 4-261.
Także Tatarzy polscy a Wschód muzułmański, „Rocznik Tatarski” z 1935, t. II,
s.1-128. Był autorem wielu biogramów znanych Tatarów.
[18] A. Miśkiewicz, Tatarzy polscy w latach 1945-1985. Zarys historyczny,
„Studia Podlaskie” t. III, z 1991, s.102.
[19] Zob. J. Wiśniewski, Drewniane meczety Wileńszczyzny, „Spotkania z
zabytkami”, nr 8 z 2003, s.16-17.
[20] W Gdańsku istnieje gmina muzułmańska grupująca lokalną społeczność
tatarską. W 1990 r. oddano do użytku meczet.
[21] A. Miśkiewicz, Tatarzy…, s. 118-119.
[22] Podobne gminy znajdują się w Bydgoszczy, Gorzowie Wielkopolskim,
Poznaniu i Warszawie. Natomiast domy modlitwy są obecnie w Białymstoku,
Suchowoli, Łodzi, Katowicach, Poznaniu.
[23] Obliczenia te sporządził Maciej Konopacki w 1964 r.
[24] Kalendarz muzułmański Tatarów w Polsce na rok 1939 (1357/58 Hidży),
Wilno 1938, s.62-69.
[25] Dane uzyskane od hadżiego Adama Iljasiewicza opiekuna meczetu w
Kruszynianach podczas wywiadu przeprowadzonego 11 sierpnia 2005 r.
[26] Mizar w Zastawku zachował się w stanie szczątkowym. Zachowały się na
nim 53 kamienie nagrobne datowane od XVIII w. Układ nagrobków niewyraźny a w
przeszłości były to równoległe rzędy tzw. saffy wzorowane na rytualnym szyku
muzułmanów podczas wykonywania modlitw w meczecie.
[27] W. Świątkowski, Podlasie, Piąta wycieczka po kraju, Warszawa 1929.
[28] Z rozmowy Stefanem Mustafą Jasińskim pełniącym funkcję imama parafii
muzułmańskiej w Kruszynianach od 1986r, podczas wizyty w Studziance 28 V
2005 r.
[29] T. Kośmider, Problem integracji w prasie Tatarów polskich, [w:]
Rzeczpospolita Obojga Narodów. Studia i szkice pod red. M Wagnera i J.
Wojtasika, Siedlce 2004, s. 295-305. |