|
|
Tomasz Matejewicz ożenił się z
Katarzyną i mieszkał w Wadowicach. Mieli 6 synów. Tomasz z żoną Katarzyną i
5 synami wyjechali do Jugosławii. W Polsce w Wadowicach został tylko syn
Sebastian z rodziną i sam gospodarzył.
Sebastian Matejewicz był najmłodszym dzieckiem Tomasza i Katarzyny.
Urodził się w 1868 r. w Wadowicach i tam mieszkał. Z pierwszego małżeństwa
miał troje dzieci (Józej, Roman, ?). Żona zmarła. Miał 5-ciu braci, którzy
wcześniej wyjechali z Rodzicami i osiedlili się w Jugosławii. Po namowach
braci, którzy pisali żeby przyjechał na stałe do Jugosławii, zdecydował się
sprzedać gospodarstwo i wyjechać wraz z dziećmi. Po przyjeździe do
Jugosławii w 1898 r. zamieszkał w miejscowości Grabasznica, gmina Syrbac,
powiat Prnjavor województwo Banja Luka. Ożenił się z bardzo młodą Anielą
Potocką, córką Łukasza i Katarzyny. Z tego małżeństwa miał pięcioro dzieci
(Maria, Rozalia, Piotr, Stanisława, Katarzyna). Aniela wychowywała również
dzieci Sebastiana z pierwszego małżeństwa.Był pracowity, wszystko potrafił
zrobić. Dla wszystkich był bardzo dobry i życzliwy. Był dość majętny, ale
największym jego marzeniem było powrócić do Polski, lecz nie doczekał tej
chwili. Przez 7 lat przed śmiercią był przykuty do łóżka, mimo to nie był
ciężarem dla otoczenia. Do końca był przez wszystkich bardzo kochany.
Wszyscy wspominają go czule i z miłością. Był wspaniałym ojcem. Umarł w
Grabasznicy 26-12-1940 r. i tam został pochowany na cmentarzu.
Aniela Matejewicz z domu Potocka córka Łukasza i Katarzyny, urodziła się
06-11-1886 r. i mieszkała w miejscowości Potok Stany w województwie
lubelskim. Tereny te należały do zaboru rosyjskiego. Gdy miała 12 lat
wyjechała z rodzicami do Jugosławii za zgodą ówczesnych władz. Po
przyjeździe do Jugosławii zamieszkała z rodzicami w miejscowości Dziewięcin.
Po wyjściu za mąż zamieszkała z mężem Sebastianem Matejewiczem w
Grabasznicy. Grabasznica była niedużą wsią położoną na górzystym terenie.
Mieszkali tam tylko polacy, był kościół i cmentarz, do szkoły trzeba było
chodzić 3 km do Syrbca. W 1940 r. zmarł Sebastian, mąż Anieli. Po powrocie
do Polski w 1946 r. Aniela zamieszkała w Tomisławiu powiat Bolesławiec wraz
z synem Piotrem i córkami Stanisławą i Katarzyną. W 1947 r. odwiedził ją
siostrzeniec, a następnie Aniela odwiedziła swoje rodzinne strony. Żyła 91
lat, leży pochowana na cmentarzu w Tomisławiu. Zawsze była dobra,
wyrozumiała, pogodna. Była najlepszą żoną, matką i babcią. W Jugosławi
pozostała córka Anieli i Sebastiana Rozalia, do Polski przyjechały dzieci:
Maria, Stanisława, Piotr i Katarzyna.
Maria Skrok ( Skrok)
z domu Matejewicz, córka Sebastiana i Anieli urodziła się 7-08-1911 r. w
Grabasznicy. Spędziła tam dzieciństwo i młodość. Tam też poznała swego męża
Jana. Aczkolwiek wolała wyjść za mąż za kogoś innego, rodzice Marii uznali
że lepszym rozwiązaniem będzie ślub z Janem Skrokiem. Skrokowie uchodzili
bowiem za majętnych. Maria i Jan ślub wzięli w kościele w Grabasznicy
13-02-1935 r. Po ślubie zamieszkali razem z mężem u swoich rodziców. W
niedługim czasie kupili sobie gospodarstwo, na które zaciągnęli pożyczkę.
Aby ją szybciej spłacić oboje pracowali w fabryce broni. Kiedy wybuchła
wojna i mąż Jan poszedł na wojnę sama musiała zająć się dziećmi: Stefanią,
Szczepanem i Teofilem. (Panował zwyczaj, że dzieci otrzymywały imię z
kalendarza z dnia urodzenia.) Życie było tam bardzo ciężkie ponieważ były
tam specyficzne warunki, różne narodowości. Musieli ciągle uciekać, gdyż
napadały różne bandy, które mordowały niewinnych ludzi a także zwalczały się
nawzajem. Były to bandy: Ustasze i Hercegowcy. Ponieważ Grabasznica leżała
na górzystym terenie więc łatwo było grasować bandom, ale było to bardzo
uciążliwe dla mieszkańców. Bandy często nachodziły i domagały się broni
myśląc, że jest ukryta w domu, ponieważ oboje, Maria i Jan pracowali
wcześniej w fabryce broni. Bardzo często musieli uciekać i kryć się przed
bandami i przed niemcami. Ówczesne życie przebiegało w ciągłym napięciu i
strachu. Zagrożenie było duże, pewnego razu podczas nagłej ucieczki
zapomniano o najmłodszym dziecku, Teofilu. Teofil był bardzo spokojnym
niemowlakiem, nie płakał, więc nie zwracał na siebie uwagi. Dlatego dopiero
w drodze zorientowano się, że wraz z dobytkiem pozostał również malutki
Teofil i trzeba było wracać po niego. Na szczęście wszystko dobrze skończyło
się. Aby zaznać więcej spokoju Maria uciekła z dziećmi do Sławonii i tam
zamieszkała wraz z dziećmi w wynajętym mieszkaniu w miejscowości Orobica.
Mieszkała tam do końca wojny. Po wojnie, w czerwcu 1946 roku, z mężem i
dziećmi przyjechała do Polski.
więcej... |