SZLACHTA ZAŚCIANKOWA
|
|
|
Szlachta zaściankowa, szlachta okoliczna,
szlachta zagrodowa - to nazwy drobnej szlachty. Ubożejąca część
szlachty z racji urodzenia nadal była wolna od osobistego podatku i
poboru rekruta. W zasadniczej większości nie posiadała poddanych i
utrzymywała się z pracy na roli. Drobna szlachta zamieszkiwała zaścianki
lub tzw. okolice. Nazw tych używano historycznie dla odróżnienia
siedlisk szlacheckich od chłopskich, które były zlokalizowane we
wsiach. Po zniesieniu pańszczyzny "panowanie" szlachty
ograniczyło się do własnej zagrody. Pojawiła się też szlachta gołota
- "szlachta dworska", która całkowicie utraciła ziemię.
Z ksiąg metrykalnych można również dowiedzieć się, w których
wsiach zamieszkiwała szlachta zagrodowa, która to grupa powstała na
skutek stopniowego podziału gruntów dworskich pomiędzy dzieci. Przed
nazwiskiem takiego szlachcica nie dodawano tytułu nobilis, ale zaznaczano
(po polsku), że był gospodarzem "na własnej cząstce ziemi".
|
|
|
Pojęcie szlachty zaściankowej
zwykle wiązane jest z Kresami. Znaczna część drobnej szlachty z Polski
osiadła na Kresach kupując ziemię na słabo zaludnionych obszarach Kresów
po unii lubelskiej. Niestety, nie uzyskała spodziewanych korzyści i nie
udało się jej pomnożyć swoich majątków. Dodatkowo nastąpił proces
odwrotny - nastąpiło rozdrobnienie. Jeszcze przed rozbiorami stosowany
był podział majątków pomiędzy wszystkich synów. W ten sposób wiele
rodzin szlacheckich przerodziło się w szlachtę zaściankową, która do
ostatnich czasów pańszczyźnianych posiadała zaledwie po paru chłopów.
W Wielkim Księstwie Litewskim w 1790 roku szlachta zaściankowa stanowiła
ponad 70% ogółu szlachty.
W okresie Wiosny Ludów w 1848 r., po tragicznych doświadczeniach
powstania w 1846 r. obozy zmierzające do uzyskania niepodległego państwa
polskiego opowiedziały się za jawną i legalną akcją polityczną. Jako
jeden z postulatów politycznych i narodowych społeczeństwa polskiego
przedstawiony cesarzowi wpisano zniesienie pańszczyzny jako "dar właścicieli
dla swoich poddanych". Oznaczało to uwłaszczenie bez odszkodowania.
Aczkolwiek lasy i pastwiska pozostawały własnością szlachty, zachowane
zostały serwituty, czyli prawa chłopów do korzystania z dworskich lasów,
łąk i pastwisk. Oznaczało to ruinę folwarków. Demokratom dążącym
za wszelką cenę do pozyskania chłopów do sprawy politycznej - poparcia
ruchu narodowego - łatwo przyszło szafować własnością szlachecką.
Dla szlachty uwłaszczenie bez odszkodowania w większości przypadków
doprowadziło do ruiny, zubożenia i rozdrobnienia majątków.
Ukraińska część Kresów była od wieków najeżdżana przez Turków
i Tatarów, dochodziło do buntów Kozaków. Co trzy lata był najazd
mniejszy, co pięć lat większy. Ich dziejopisarz pisał: "od dziecięcia
do szczenięcia padało wszystko pod nożem i ogniem". Jak pisał Pol
- hasłem tureckim i tatarskim było: "co nie zabierzesz, zabij i
spal". Brano też ludność w niewolę, często dla wykupu. Ukraina
po takich najazdach nieraz ulegała wyludnieniu. Ziemie orne stepowiały,
przybywało mogił a z niewoli (jasyru) powracało niewielu... Miejscowości
i okolice zniszczone przez najazdy czasem zwalniano na wiele lat z podatków
i dziesięciny. Mając dobra na Ukrainie można było zarówno szybko
stracić życie ale też i szybko wzbogacić się. Obrona granic przed
Turkami i Tatarami - "służba kreska", "kresowa",
"na kresach" była też najważniejszą powinnością szlachcica
jak i swoistą, prestiżową przygodą. Szli zatem na Ukrainę ludzie
twardzi niosący nie tylko polską mowę i kulturę ale też i świadomość
pełnej przynależności i jedności tych ziem z Rzeczypospolitą.
Bogacili się zatem zarówno z uprawy urodzajnej ziemi jak i z wojennych
łupów. Wincenty Pol pisał: "Szlachcic z ubogiego Mazowsza, kiedy
mu doskwierała bieda, naładował mażę (wóz osiowy o kołach
smarowanych mazią) dziećmi i worami z prosem, wziął topór, parę sług
wiernych, kojec z drobiem; żona płacząca wzięła obraz cudowny Matki
Boskiej, nasiona czosnku, cebuli, czarnuszki i kopru, którego na nowych
grzędach nie ma, wzięła kilka kociołków żelaznych, książkę do
modlitwy, papiery rodowe, świętości domowe - i siadłszy na mażach,
jechała w świat nieznany i tuliła dzieci koło siebie, kiedy szlachcic
z sługami szedł koło mażów pieszo i rozpatrywał się po kraju, gdzie
by tu osiąść". Niestety, czasem i na nowym miejscu jego majątek
szybko ulegał rozdrobnieniu pomiędzy synów.
Pięknie przedstawia obowiązek obrony kresowych granic Wincenty Pol we
wspaniałym rapsodzie rycerskim, poemacie kresowym - Mohort -
przeczytaj w dziale CZYTELNIA
Po zniesieniu pańszczyzny szlachta zaściankowa zmuszona została do
samodzielnego uprawiania ziemi. Szlachta ta zbliżyła się bardzo do chłopów
i zewnętrznie mało różniła się od włościan. Pomimo zubożenia i
utraty przywilejów w XIX wieku szlachta zagrodowa zachowała swoją odrębność
i wywodziła swój rodowód od większych właścicieli ziemskich. Jednak
z czasem pomimo świadomości przynależności do szlachty szereg czynników
politycznych sprawił, że biedna szlachta aby uniknąć represji czasem
ukrywała swój stan, co miało miejsce zarówno podczas represji po
powstaniu jak również od końca 2 wojny światowej w związku z dojściem
do władzy komunistów prześladujących szlachtę jako wrogów klasowych.
W ten sposób około 20.000 nazwisk szlacheckich zatraciło swój klejnot,
czyli herb, poprzez ukrywanie i nieprzekazywanie informacji o rodowodzie
następnym pokoleniom.
|
|
|
W wyniku zaborów Kresy znalazły
się w zaborach rosyjskim i austriackim. Przyczyną znacznego
rozwarstwienia stanu szlacheckiego był upadek państwowości
Rzeczpospolitej. Rozwarstwienie dotknęło zarówno magnaterię jak i
drobną szlachtę. W zaborze rosyjskim starostwa jak i dawne dobra królewskie
oraz majątki skonfiskowane uczestnikom powstania listopadowego w większości
przechodziły w ręce dygnitarzy rosyjskich. Szlachta kresowa stanowiła
70% szlachty w Rosji. Sytuacja taka oznaczała olbrzymi wpływ szlachty
polskiej promieniujący na tereny Rosji. W takiej sytuacji władza carska
nie zaakceptowała liczebności szlachty polskiej. Od początku zaborów
podjęte zostały przez Rosję działania doprowadzające do wykluczenia
drobnej szlachty polskiej z uprzywilejowanej wspólnoty szlacheckiej. W
najgorszej sytuacji była drobna szlachta której trudno było spełnić
restrykcyjne wymogi zaborców zmierzające do wykluczenia ze stanu
szlacheckiego większości szlachty. Pierwszym "zamachem" na
polską szlachtę było żądanie przez zaborców dowodów
legitymacyjnych. Dla większości szlachty żądanie to zostało spełnione
głównie dzięki kościelnym księgom metrykalnym (na podstawie metryk
chrztu). Największym ciosem stał się ukaz carski z 24 maja 1818 roku,
na mocy którego z wykazu szlachty wykreślono tę szlachtę, która
uzyskała wpis na podstawie ksiąg metrykalnych lub poświadczenia osób
prywatnych. Władze carskie wymagały dowodów, że szlachta posiadała
nie tylko ziemię ale i chłopów. To żądanie było niemożliwe do spełnienia
dla większości drobnej szlachty zaściankowej. Jest to przyczyna, z
powodu której w herbarzach z XIX i XX wieku jest tak niewiele rodzin
szlacheckich. Echa tego bolesnego dla szlachty okresu znajdujemy np. w
"Panu Tadeuszu" Adama Mickiewicza (pochodzącego z drobnej
szlachty:
"Kiedym został szlachcicem? Sam Bóg to pamięta!
Niechaj Moskal w las idzie pytać się dębiny,
Kto jej dał patent rosnąć nad wszystkie krzewiny."
Należy bardzo wyraźnie podkreślić, że szlachta polska była i jest
szlachtą niezależnie od działań zaborców. Polskie szlachectwo było
niezbywalne oraz dziedziczne i tego zaborca zmienić nie mógł, więc po
upadku zaborów należy w niepamięć puścić wszelkie próby wykluczeń
ze stanu szlacheckiego.
Więcej o Rzeczpospolitej RZECZPOSPOLITA
|
|
|
W wielu miejscowościach Ziemii
Sanockiej świadomość szlacheckiego pochodzenie przetrwała aż po wiek
XX. Kultywowano przekazy ustne, przechowywano stare dokumenty i pamiątki,
choć na ogół nie pamiętano już o podstawowym atrybucie szlachty -
herbie. Wiele rodzin szlachty zagrodowej, zwłaszcza głębiej w górach,
było wyznania grekokatolickiego, mówiło gwarą ruską i pod wpływem
otoczenia skłaniało się ku ukraińskiej świadomości narodowej. Tak było
na przykład w Tarnawie Niżnej. Mieszkała tam drobna szlachta rodu
ruskiego, szlachectwa polskiego. W skład zaścianka wchodziły rodziny
Nowosielskich, Rościszewskich, Stupnickich, Siwerskich, Gdowskich,
Sikorskich, Wieluszyńskich, Ławrowskich. W latach trzydziestych władze
wspierały kultywowanie szlacheckich tradycji, celem silniejszego związania
z państwem polskim. W 1936 roku utworzono Komitet d/s Szlachty
Zagrodowej, który w następnym roku doprowadził do powołania we Lwowie
Związku Szlachty Zagrodowej Podkarpacia. Zainicjował też szczegółowe
badania historyczne tej problematyki. W powiecie leskim aż w 25 wsiach
powstały koła terenowe Związku. W opublikowanych spisach wymieniono m.
in. (1):
|
miejscowość |
rodziny szlacheckie |
pozostałe rodziny |
| Myczków |
18 |
51 |
| Bukowiec |
15 |
108 |
| Polańczyk |
10 |
57 |
| Wołkowyja |
23 |
81 |
| Zawóz |
18 |
68 |
Podobne proporcje występowały w wielu innych miejscowościach
Bieszczadów. Ogółem naliczono w powiecie leskim 537 rodzin
szlacheckich, ale już w sanockim aż 4 333 rodziny. Rozmieszczenie
szlachty zagrodowej według danych z 1927 roku przedstawia mapa (2).

Kres bieszczadzkiej szlachcie zagrodowej położyły walki z UPA.
Poczuwające się do polskości rodziny zamieszkałe w ukraińskich w większości
wsiach, wycierpiały szczególnie. Podczas niesławnej akcji "Wisła"
wysiedlając ludność stosowano kryterium wyznaniowe, bez względu na świadomość
narodową.
|
| Nazwiska, wsie szlacheckie |
|
Więcej o wschodnich wsiach
szlacheckich oraz nazwiskach szlachty zagrodowej Szlachta
zaściankowa na ziemiach wschodnich - Roman Horoszkiewicz |
|
|
1
http://region.halicz.pl/person/szlachta.htm
2 Władysław Pulnarowicz Rycerstwo Polskie Podkarpacia,
Wydawnictwo "Pobudka", Przemyśl 1935 |
|
|
Prześlij inne ciekawe materiały
KONTAKTY |
|